Historia dwóch kobiet, które szukają swojego miejsca

Ważne, że to już przeszłość

Przerażające choroby i zabójcze terapie, czyli historia medycyny, jakiej nie znałeś” to propozycja czytelnicza od Jonathana J. Moore’a (https://www.taniaksiazka.pl/przerazajace-choroby-i-zabojcze-terapie-czyli-historia-medycyny-jakiej-nie-znales-jonathan-j-moore-p-1391047.html), w której z każdą stroną będziemy dziękować za to, że medycyna jest gałęzią, która nieustannie się rozwija. Z książki wywnioskować możemy, że to wcale nie choroby, ale bardzo dziwne sposoby radzenia sobie z nimi, mogły doprowadzić do depopulacji w niejednym kraju. Metody leczenia, o których nawet nam się nie śniło były pierwszymi, bardzo szeroko zakrojonymi eksperymentami na ludziach. Jak dobrze, że się skończyły!

Książka zaczyna się od niegroźnego ziołolecznictwa i sięgania po rozwiązania medycyny naturalnej. Nie ma w tym nic złego, że do dziś robiony jest syrop z cebuli, albo że robimy sok z malin, który ma działanie rozgrzewające i podnosi potliwość. Kiedy w grę wchodzą lokalne wierzenia, a już w szczególności zabobony, to nic nie będzie wyglądało na łatwe – ani do uwarzenia, ani naprawienia w kontekście choroby. Swoją podróż po miksturach i eliksirach rozpoczynamy w średniowieczu, w którym autor jako historyk się specjalizuje. Dowiemy się w jaki sposób wygonić z człowieka chorobę, narzucić ją z pomocą klątwy i doprowadzić do zatrucia, ze względu na źle dobrane składniki, a potem zrzucić to na karę od bogów.

Działalność w żadnym stopniu niekontrolowana

Szczęśliwie większość rzeczy, o których wspomina autor, nie jest możliwa we współczesnym świecie, a wiele z nich jest uznanych za nielegalne. Najpopularniejsza z metod – upuszczanie krwi – stosowana na wszystko, od bólu głowy poprzez medyczne egzorcyzmy, jest najbardziej łagodną z tych, z którymi czytelnik będzie miał okazję się zetknąć. Nie zabraknie tu (niepotrzebnie) obcinanych kończyn, które nie zmarnują się, ponieważ w szerszej perspektywie posłużą jako składnik do innego wywaru lub eliksiru. Trudniejszą i przede wszystkim rzadko możliwą do zrobienia było na przykład pozbycie się kokluszu poprzez picie krwi z czaszki biskupa.

Wątpliwej jakości leki, których zadaniem było wyglądanie niż leczenie, a już na pewno sprawianie pozorów magicznych, nie pomagały niemal na żadną z chorób. Mimo to, z uporem, były serwowane przez setki lat – od możnych i królów po plebs, który mógł za nie w jakiś sposób zapłacić. Poznamy też kilka sylwetek znachorów, których nie chcielibyśmy nigdy spotkać na swojej drodze. Jeszcze raz warto odetchnąć z ulgą, że tego rodzaju praktyki należą zdecydowanie do przeszłości. Należą, prawda?

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com